clock face hour hand minute hand second hand Warsaw
clock face hour hand minute hand second hand New York
clock face hour hand minute hand second hand San Francisco

Różnice kulturowe

Różnice kulturowe pomiędzy Polską a USA

 

Amerykanie znani są jako ludzie energiczni, ekspansywni, chętni do podejmowania ryzyka, pełni wiary i optymizmu. Są to cechy, które ceni się u negocjatorów. Niezbyt dobrze znają języki obce, ale nie wstydzą się tego. Uważają, że angielski jest językiem międzynarodowym i jego znajomości oczekują od innych.

1) RELIGIA
Stany Zjednoczone nie mają oficjalnej religii państwowej. Według przeprowadzonych badań w 2001 roku 81,1% Amerykanów określiła się jako chrześcijanie, 52% Amerykanów należało do różnych Kościołów protestanckich.
Amerykański protestantyzm jest bardzo podzielony, w USA istnieją setki Kościołów, które działają lokalnie. W 2001 roku największą wspólnotą protestancką była Południowa Konwencja Baptystów (17,2%), a dalej metodyści (7,2%), luteranie (4,9%), prezbiterianie (2,8%) i zielonoświątkowcy (2,2%). Do Kościoła katolickiego należało 25,9% społeczeństwa i jest to tym samym największa wspólnota religijna w Stanach Zjednoczonych.

Inne ważne religie to:
judaizm (1,4%), islam (0,5%), buddyzm (0,5%), hinduizm (0,4%) i unitarianizm (0,3%). 15% Amerykanów nie należało do żadnej wspólnoty religijnej. W Stanach Zjednoczonych powstał także Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, którego członkowie nazywani są mormonami od uznawanej przez nich za świętą obok Biblii Księgi Mormona,
wierzący, iż Chrystus po zmartwychwstaniu objawił się Indianom. Jest to jeden z najbogatszych kościołów na świecie, gdyż jego członkowie płacą 10% podatku na rzecz swojego kościoła, z którego finansuje on budowę i utrzymanie kościołów, broszury, książki rozdawane za darmo, szkoły i misje na całym świecie Inną charakterystyczną wspólnotą są amisze, żyjący bez prądu, ubierający się tylko na czarno i jeżdżący tylko dorożkami. Charakterystyczni są także protestanccy fundamentaliści biblijni, którzy traktują Biblię jako jedyny i nieomylny autorytet. Amerykanie są jednym z najbardziej religijnych narodów spośród krajów wysokorozwiniętych. 40% z nich deklaruje, że regularnie praktykuje, więcej w regionach wiejskich niż miejskich, chociaż uważa się, że te deklaracje nie pokrywają się z rzeczywistością i faktycznie liczba praktykujących wynosi mniej, niż 1/3 społeczeństwa. Temat religii jest uznawany za bardzo prywatny i odbierany osobiście. Podczas spotkań z Amerykanami czy to biznesowych czy prywatnych, o religi sie nie rozmawia, temat tabu.

2) GESTY
Amerykanie odbierani są różnie. Jedni chwalą ich miłe usposobienie, inni zarzucają im nieszczerość, jedni wytykają hałaśliwość, inni podziwiają otwartość i słynny amerykański uśmiech. Reguły zachowania w Stanach Zjednoczonych, nakazujące powierzchowną życzliwość i otwartość, są zupełnie inne niż w Europie. W biurach, w urzędach, w fabrykach, wszyscy Amerykanie zapewniają tak samo: I`m fine, I`m great, I`m cool.
Z uśmiechem wypowiadają swoją mantrę, przekonując innych, a przede wszystkim siebie. Przyznać się do bólu głowy, niedyspozycji, kłopotów, byłoby nie po amerykańsku, a pechowcy nie są w tym kraju dobrze widziani. Nawet włóczęga zapytany na ulicy, jak mu się powodzi, najczęściej odpowie, iż jest trudno, ale nienajgorzej.
Amerykanie zawsze szukają dobrych stron sytuacji, niezależnie od tego, czy rzeczywiście można je znaleźć i - jeśli to możliwe - podkreślają płynące z niej korzyści. Ich życie zbudowane jest na optymizmie. Nie ma tam także bariery w kontaktach między ludźmi, pełni są pozytywnej energii, spontaniczności i otwartości w kontaktach z innymi.
Cecha charakterystyczną społeczeństwa amerykańskiego są:Small talks - rozmówki o wszystkim i o niczym, występujące i w polskim zespole zachowań, choć nie na tak powszechną skalę. Jak się masz, co słychać, jak w pracy, jak dzieci, piękny dzień... , w banku, w biurze, w sklepie z ekspedientką, z kierowcą, z listonoszem. Słyszą to co chcą usłyszeć, na niepożądane odpowiedzi są głusi. Generalne reguły zachowania w Stanach są podobne jak w Polsce. Kilka przykładów :nie wypada pytać o sprawy finansowe i o to co ile kosztowało. Raczej nie pytac się o partie i polityke no chyba, że kogoś dobrze znamy. W dobrym tonie jest przynoszenie ze soba czegoś na domowe imprezy.

3) RESTAURACJE

Ameryka to kraj emigrantów i w kuchni amerykańskiej można spotkać wiele naleciałości kuchni narodowych: włoskiej, niemieckiej, irlandzkiej, polskiej, azjatyckiej, latynoskiej czy żydowskiej. Amerykanie chętnie korzystają z gotowych ofert barów, restauracji czy stworzonej przez siebie szybkiej kuchni przekąskowej, która zrobiła zawrotną karierę na świecie. Pomysłem amerykańskim są hot dogi, hamburgery, restauracje oferujące tego typu dania, Mc Donald's, KFC spotkać można dosłownie wszędzie. Amerykanie nie lubią gotować albo są na to za leniwi bądź nie mają czasu. Jeśli już gotują to od święta lecz prawie zawsze z przygotowanych gotowych dań czy półproduktów czyli raczej podgrzewają. Osobny temat to barbeque - gotowanie na dworze, w tym są prawdziwymi mistrzami. Na amerykańskim rynku możemy spotkać dosłownie wszystko. Coca Cola i Pepsi pijana jest prawie do wszystkiego, zawrotną furorę robi woda mineralna. Napojem popularnym są także tonic i orange, najlepszy ze 100 proc. owoców, niegazowany. Na wielu gospodarstwach wiejskich, farmach, pozostał zwyczaj wyrabiania własnej lemoniady obowiązkowo z lodem lub dobrze schłodzonej, przepisy przekazuje się pokoleniowo. Większosć Amerykaninów uwielbia jadać poza domem, nie tylko od swięta, ale i na co dzień. Przy wszystkich drogach i większych ulicach niezliczone bary, restauracje, kawiarnie i jadłodajnie przescigaja się w wymyslaniu coraz to nowszych atrakcji dla potencjalnego klienta.Jadąc przez miasto,na każdym skrzyżowaniu występują co najmniej 2 restauracje, bary szybkiej obsługi (dlatego też amerykanie wygladają jak wygladają).
Styl amerykańskiego jedzenia, a w szczególności podawania i spożywania posiłków, został spopularyzowany na całym świecie. Co do zachowań w restauracji, to są one rózne w zależności od kutury osobistej danej osoby. Odsuwanie panią krzesła jest raczej uznawane za staroświeckie i nie stosowane w praktyce, ale nalewanie alkoholu i trzymanie drzwi kobietom mozna czesto zauważyć w restauracjach. Jeśli do restauracji wybiera się duża grupa znajomych to z reguły każdy sam płaci za siebie. Jesli jest to kilka osób to czesto sie zdarza, że np. dwie osoby wychodzą z inicjatywą zapłacenia rachunku i rodzi się mała sprzeczka o to kto płaci. Zawsze ktoś ustepuje i proponuje, że zapłaci następnym razem.

4) ALKOHOL

Napływająca przez stulecia emigracja w tym też fachowcy od warzenia piwa i produkcji wina oraz mocniejszych napojów, stworzyli w Ameryce silny własny sektor tych napojów o znakomitych walorach smakowych i wysokiej jakości. Nie mniej do dobrego tonu (i zamożności) należy kupowanie importowanych napojów z Europy. Dużą popularnością cieszą się piwa Heineken, Guinness, Bitburger, Stella Artois i inne, przy czym doskonałe piwa amerykańskie wcale nie są gorsze (Budwaiser, Miller, Lite itd.) to samo tyczy się doskonałych kalifornijskich win czy amerykańskiej whiskey bourbon. Z win najlepiej sprzedają się oryginalne francuskie, także z tego kraju brandy, koniaki i szampan. Wódka oczywiście polska i rosyjska, nasza wyborowa jest klasyką gatunku i można ją kupić wszędzie. Vermuty obowiązkowo włoskie (Martini, Cinzano), whisky, najlepsza jest wiadomo szkocka, gin angielski. Amerykanie
piją dużo drinków i koktajli, większość obowiązkowo z lodem i wodą. W wielu gospodarstwach rodzinnych Amerykanie sami robią poncz z owocami, który każdy sobie nalewa do pucharków. (modny na uroczystościach i świętach). Dotychczas w Stanach Zjednoczonych napoje alkoholowe mogą spożywać legalnie jedynie osoby, które ukończyły 21 lat. Wskaźnik spożycia alkoholu w Stanach raczej nie jest wysoki. W latach 50-tych popularne było picie kieliszka martini w czasie lunchu. Teraz nie pija się w godzinach pracy. Jeśli ktoś proponuje alkohol, np szef bądź osoba na wyższym stanowisku, można odmówić jeśli nie ma się ochoty i to nie będzie źle odebrane.

5) UBIÓR
Prezentowany przez Amerykanów stosunek do kwestii odzieżowych stanowi szczególną mieszankę luzu i braku smaku. Wygoda i swoboda to wartości priorytetowe dla Amerykanów, estetyka to wartość podrzędna. Na świecie zaczyna się kształtować tendencja swobodnego, niezobowiązującego stylu. To trend, który został zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych po drugiej Wojnie Światowej. Wtedy to zdecydowano się na odejście od inspiracji krawiectwem z górnej półki na rzecz stworzenia ubrania praktycznego, funkcjonalnego i taniego, odzieży przemysłowej, której wzór można by powielać w tysiącach egzemplarzy. Ten styl opiera się na połączeniu stroju sportowego i mody codziennej, dalekiej od ekskluzywnych ubrań prezentowanych w magazynach mody. Formalny, biznesowy ubiór jest to w Stanach tak jak wszędzie garnitur, jednak tylko w stonowanych i klasycznych kolorach ( granatowy, czarny,bezowy). W tym temacie Amerykanie nie lubia wymyślności. W cieplejszych stanach ludzie się luźniej ubierają, można wiecej zaobserwować odstępów od reguły formalnego ubioru, tak jak krótkie spodnie u mężczyzn.

6) POZYCJA KOBIETY
W Stanach wskaźniki obecności kobiet w życiu publicznym, zawodowym, gospodarczym, kulturalnym i religijnym są jednymi z najwyższych na świecie. USA jako jedyne na świecie osiągnęły stan całkowicie takich samych wynagrodzeń dla kobiet i mężczyzn na wysokich stanowiskach menadżerskich i kierowniczych, do czego doprowadziła przede wszystkim lawina pozwów sądowych. W przypadku USA trzeba jednak brać pod uwagę, że jest to społeczeństwo, które uległo bardzo wyraźnej polaryzacji na dwie połowy, liberalną i konserwatywną, w wyniku czego istnieją dwa, niemal jednakowo liczne nurty ustosunkowywania się do pozycji kobiety. W XXI w. kobiety osiągnęły swoje cele , przynajmniej w państwach demokratycznych i nie chodzi mi tylko o prawa polityczne . Zmienił się ogólny wizerunek kobiety w społeczeństwie , sama decyduje o swoim życiowym kierunku. Jeśli chce może realizować się zawodowo lub wychowywać dzieci, co jeszcze nie tak dawno wydawało się niemożliwe.

7) HIERARCHIA W SPOŁECZEŃSTWIE

W kulturze amerykańskiej miejsce każdego amerykanina w społeczeństwie wyznacza jego pozycja zawodowa , status majątkowy i przynależność do elitarnych grup. Amerykanie nie mają jednego autorytetu, osoby na górze hierarchii społecznej. Na pewno nie jest nią prezydent. W dzieszych czasach największą role w społeczeństwie odgrywaja ‘celebrities’ – gwiazdy filmowe, telewizyjne, muzycy i znane osoby. To oni są twarzami wielkich marek i przyczyniają sie do promowania różnych akcji społecznych i zachowań. Są oni podziwiani i chwaleni, znajdują sie na gorze hierachii, wszyscy chcą ich znać i być takimi jak oni. W niektorych stanach wysokie stanowiska w hierachii społecznej maja nauczyciele i politycy. W odróżnieniu od polskich małych miasteczek, ksiądz w Stanach nie należy do osób bardzo cenionych i wynoszonych na piedestał.

8) PREZENTY

W Ameryce prezenty wrecza się z okazji świąt i uroczystości. Często zamiast prezentów duże firmy organizują wielkie bankiety dla wszystkich pracowników. W biznesowych kontaktach można ofiarowywac prezenty z logo firmy lub cos zwiazanego z firma badź z danym regionem. Prezent nie powinien być bardzo drogi aby osoba obdarowana nie czuła się skrępowana. Jeśli ktoś otrzumuje drogi prezent to często dzieli się nim ze współpracownikami.

9) CZAS

W Ameryce nikogo nie zainteresuje sprawa, która wymaga zbyt dużo czasu dla sformułowania warunków kontraktu. Firmy amerykańskie szybko decydują i szybko działają. Jeżeli nie mogą zawrzeć kontraktu z danym partnerem, natychmiast szukają innego. Nie prowadzą długich rozmów wstępnych i starają się szybko przejść do merytorycznej części negocjacji. Wydają się bardziej zainteresowani sprawą niż ludźmi, z którymi rozmawiają. Na przeciągające się rozmowy reagują zniecierpliwieniem, spoglądając często na zegarek (tzw. wristwatch syndrome), co jest źle
postrzegane przez kontrahentów. Szybkie tempo rozmów, narzucane przez Amerykanów usiłujących doprowadzić do zawarcia kontraktu, stwarza poważne zagrożenie dla kontrahenta. Często zaczyna on żałować, iż zgodził się zaakceptować niektóre sformułowania w kontrakcie. Według G. Kennedy'ego, angielskiego autora książki o negocjacjach z zagranicznymi partnerami, Amerykanie są pieniaczami. Z lada powodu grożą wezwaniem do stawienia się w sądzie, a kwota, jakiej będą od ciebie żądać, nigdy nie jest mała.

10) SKŁAD DELEGACJI
Amerykanie są przekonani, że potrafią załatwić wszystko sami, nawet wobec liczebnej przewagi przeciwnika. Dlatego też uważają tworzenie delegacji wieloosobowych za nieekonomiczne. Są bardzo bezpośredni w interesach, ale zobowiązania ustne nie mają dla nich większego znaczenia. Często, nawet w najdrobniejszych sprawach, będą się radzić swego adwokata. W trakcie rozmów bardzo cenią sobie stosunki nieformalne i równość stron. Mają skłonność do pomijania tytułów, nie zważają na różnice w statusie społecznym, unikają zbyt długich, formalnych pytań, a swych partnerów najchętniej nazywają po imieniu.

11) „KARTY NA STÓŁ”

Amerykanie postępują zgodnie z zasadą "karty na stół". Przekazują od razu wszystkie informacje. Także od swych partnerów oczekują uczciwych informacji. Bez ogródek mówią "nie", gdy rozwiązanie jest dla nich niezadowalające, gdy produkt im nie odpowiada lub kiedy rozmowy zbytnio się przeciągają. Nie znoszą ciszy w rozmowie. W takich momentach reagują w sposób niekontrolowany, a więc i niekorzystny dla siebie. W razie niepowodzenia nie poddają się i nie rezygnują. Są agresywni i za wszelką cenę dążą do zwycięstwa. Uważają, że każde negocjacje muszą zakończyć się konkretnym układem. W trakcie rozmów poruszają wszystkie istotne elementy kontraktu oddzielnie, jeden po drugim, aż do wyczerpania listy problemów, którą na ogół mają wcześniej przygotowaną i popartą odpowiednią dokumentacją.
Za gwarancję pozyskania kontrahentów i odniesienia sukcesu w USA uważa się:
− prezentację produktu przeprowadzoną w profesjonalny sposób,
− właściwą jakość produktu i skuteczne metody jej kontroli,
− ceny realne, zgodne z filozofią rynku (wysokie ceny początkowe z dużym marginesem na dyskonto i częste "efekty specjalne", wyprzedaże itp.),
− możliwość dostawy towaru w uzgodnionych w porozumieniu terminach i ilości, która z reguły jest tak znaczna, że może dostawcę przyprawić o zawrót głowy.

 

Opracowane przez: Iwonę Grabińską i Agatę Piotrowską

  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop